Asystent tak, sędzia nie. Co mówią o AI dwa nowe raporty

Czy Polacy oddaliby AI decyzję w urzędzie? Czy zaaplikowaliby do firmy, w której rozmowę kwalifikacyjną prowadzi algorytm? I co dzieje się z czasem, który AI oszczędza pracownikom? Zestawiamy nowe raporty Fundacji Digital Poland i Pracuj.pl.

ai-leaders 10 min czytania
Asystent tak, sędzia nie. Co mówią o AI dwa nowe raporty

43% Polaków pozytywnie ocenia pomysł, żeby sprawę urzędową rozpatrywała sztuczna inteligencja: w pełni automatycznie, bez udziału człowieka, w kilka sekund. Kiedy jednak ci sami badani mają wybrać, jak AI ma działać przy decyzjach urzędowych, pełną automatyzację wskazuje 9%.

Skąd ta różnica? Aleksandra Tomaszewska z Ministerstwa Cyfryzacji zwraca uwagę, że w pierwszym pytaniu automatyzację połączono z bardzo konkretną korzyścią: sprawą załatwioną niemal natychmiast. W drugim badani zobaczyli obok siebie kilka modeli. Najwięcej osób wybrało ten, w którym system przygotowuje propozycję decyzji, a zatwierdza ją urzędnik.

To dane z nowego raportu Fundacji Digital Poland. Kilka dni wcześniej swój raport o AI w pracy wydał Pracuj.pl. Inne pytania, inni badani, a wniosek bardzo podobny: AI ma pomagać, ale o ludziach mają decydować ludzie. Przeczytaliśmy oba raporty, razem ponad 160 stron, i wybraliśmy to, co przyda się osobom wdrażającym AI w firmach.

Dwa badania, dwie różne grupy

„Technologia w służbie społeczeństwu. Czy Polacy zostaną społeczeństwem 5.0? Edycja 2026” to ósmy raport Fundacji Digital Poland z serii Tech4Society. Tym razem dotyczy cyfrowego państwa: e-usług, mObywatela, europejskiego portfela tożsamości cyfrowej i AI w administracji. Badanie przeprowadzono 20-24 lipca 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1000 Polaków. Raport ukazał się 5 października.

„To tylko AI. Jak sztuczna inteligencja wpływa na układ sił i kompetencji na rynku pracy” to raport Pracuj.pl. Badanie objęło 1004 pracujących oraz dodatkową grupę 502 osób, które używają AI w pracy co najmniej trzy razy w tygodniu. Premiera odbyła się 29 września.

Pierwszy raport opisuje obywateli i urzędy, drugi pracowników i firmy. Pojedynczych procentów z obu nie da się więc wprost porównywać. Zestawiamy wzorce, które powtarzają się w obu badaniach.


Jeśli chcesz się z nami spotkać na żywo, to zapraszamy na warszawskie spotkanie AI LEADERS w Rotundzie, link do zapisów tutaj: https://luma.com/e75vn232?tk=svxcfc


Asystent tak, sędzia nie

W raporcie Digital Poland od 41% do 43% badanych zgodziłoby się, żeby AI automatycznie wypełniała formularze, wydawała proste decyzje na podstawie danych z rejestrów, odpowiadała na pytania albo analizowała dokumenty i podpowiadała, do jakich ulg, dotacji czy świadczeń mają prawo. Na samodzielne wydawanie przez AI skomplikowanych decyzji prawnych lub podatkowych zgadza się 13%. Prawie co czwarty badany (23%) nie chce AI w swoich sprawach urzędowych w ogóle.

Gdy badani wybierają, jak AI ma działać przy decyzjach, 47% wskazuje model, w którym system analizuje sprawę i przygotowuje propozycję decyzji, a zatwierdza ją urzędnik. Kolejne 22% chce, żeby AI była wyłącznie doradcą, który podpowiada urzędnikowi przepisy. Razem to 69%. Pełną automatyzację wybiera 9%, całkowity zakaz AI 11%.

W rekrutacji obraz jest bardzo podobny. W badaniu Pracuj.pl 58% dopuszcza przekazanie AI pisania i optymalizacji ogłoszeń o pracę, 42% pierwszego wyboru CV według konkretnych kryteriów, a 35% kontaktu z kandydatami, na przykład przez bota lub SMS. Rozmowę kwalifikacyjną prowadzoną przez AI dopuszcza 13%. Autorzy zatytułowali ten wykres wprost: „Im bliżej decyzji, tym mniej miejsca dla AI”.

Dwa razy 13% na końcu skali to zbieg okoliczności. Kierunek jest jednak wspólny: im bliżej decyzji o konkretnym człowieku, tym mniej zgody na to, żeby podejmował ją algorytm.

Pracuj.pl sprawdził też, co zachęca kandydatów, a co ich zniechęca. Informacja, że ostateczną decyzję w rekrutacji zawsze podejmuje człowiek, zachęciłaby do aplikowania 60% badanych. Informacja, że AI wspiera pierwszy etap selekcji CV, zniechęca 36%. Na narzędzie, które generuje pytania rekrutacyjne dopasowane do oferty, otwartych jest za to 82%: 48% chciałoby z niego skorzystać, a 34% najpierw chciałoby je przetestować. Tigran Grigoryan z Grupy Pracuj podsumowuje w raporcie, że AI dobrze sprawdza się w roli wsparcia, a znacznie gorzej w roli sędziego.

W obu raportach pada też podobna rada, od czego zacząć. Tomaszewska pisze, że „należy zaczynać od problemu i procesu, a nie od technologii”. Grigoryan radzi najpierw określić, w których miejscach procesu ludzka ocena jest niezbędna, a dopiero potem szukać obszarów, w których AI może proces przyspieszyć.

Zanim zautomatyzujesz proces, zaznacz w nim miejsca, w których zapada decyzja o kliencie, kandydacie albo pracowniku. Tam AI może przygotować materiał. Decyzję podejmuje wskazana z nazwiska osoba.

Człowiek w pętli. Pod warunkiem, że ma czas

W obu raportach wraca ta sama idea. Pracuj.pl ma w słowniku pojęć hasło human in the loop: AI wspiera człowieka, ale kluczowe decyzje pozostają po jego stronie. Tomaszewska pisze o modelu, w którym człowiek pozostaje „in the loop”. Zastrzega jednak, że sama jego obecność w procesie nie wystarczy:

„Jeżeli urzędnik lub urzędniczka nie zna ograniczeń systemu, nie ma czasu na weryfikację rekomendacji albo w praktyce jedynie mechanicznie zatwierdza propozycję modelu, nadzór staje się pozorny.”

Przemysław Kulik z Banku Gospodarstwa Krajowego wylicza, czym urzędnik musi dysponować: „czasem, informacją, kompetencjami i realnym uprawnieniem do zakwestionowania rekomendacji systemu”. Podobny wymóg zapisano w AI Act. Systemy AI używane do rekrutacji i selekcji kandydatów są tam systemami wysokiego ryzyka, a firma, która ich używa, ma powierzyć nadzór nad nimi osobom, które mają niezbędne kompetencje, przeszkolenie i uprawnienia, a także wsparcie. Po nowelizacji opublikowanej w lipcu 2026 r. (tzw. AI Omnibus) obowiązki dla takich systemów będą stosowane od 2 grudnia 2027 r.

Zestawmy to z danymi Pracuj.pl o czasie, który oszczędza AI. Wśród osób używających AI co najmniej trzy razy w tygodniu 59% widzi jej pozytywny wpływ na czas, który zostaje na bardziej strategiczne zadania. Kiedy jednak regularni użytkownicy mówią, na co ten czas faktycznie idzie, 37% wskazuje więcej bieżących zadań, a 23% pracę strategiczną lub kreatywną. Co czwarty regularny użytkownik (25%) twierdzi, że dostaje więcej obowiązków, bo pracodawca zakłada, że z AI pracuje szybciej. 23% mówi, że przełożeni podnieśli im normy, cele albo KPI.

Raporty nie łączą tych wątków. My je łączymy: jeśli osoba, która ma sprawdzać wyniki AI, dostaje więcej zadań, bo AI przecież przyspieszyło pracę, jej nadzór łatwo zamienia się w formalność. Elżbieta Flasińska z Grupy Pracuj pisze w raporcie: „Jeśli oszczędność czasu automatycznie zamieniamy w kolejne zadania, rośnie liczba wykonanej pracy, ale niekoniecznie jej wartość”.

Jeśli w procesie ma być człowiek, zaplanuj mu czas na weryfikację i daj prawo do odrzucenia rekomendacji. Bez tego zostaje podpis pod decyzją, której nikt naprawdę nie sprawdził.

Zaufanie rośnie z używaniem. Albo odwrotnie

W obu raportach widać ten sam mechanizm. Aplikacji mObywatel jako narzędziu do potwierdzania tożsamości ufa 72% jej użytkowników i 23% osób, które z niej nie korzystają. W badaniu Pracuj.pl pozytywne emocje wobec AI deklaruje 92% częstych użytkowników, 78% korzystających rzadziej i 39% osób, które nie używają jej wcale.

Tomasz Rychter z Fundacji Digitality, jeden z twórców mObywatela 2.0, przypomina w komentarzu, że badanie nie rozstrzyga, co jest przyczyną, a co skutkiem: „czy ludzie korzystają, bo ufają, czy zaczynają ufać, bo przekonują się, że produkt jest wygodny i działa”. Jego zdaniem prawdopodobnie działają oba mechanizmy, a samo dokładanie kolejnych funkcji niekoniecznie przekona pozostałych. Trzeba też budować zaufanie i dać im „wystarczająco silny powód do pierwszego użycia”.

Naszym zdaniem w firmie takim powodem bywa konkretne zadanie, przy którym AI oszczędza czas. Pośrednio wskazuje na to badanie Pracuj.pl: wśród użytkowników AI najczęstszym źródłem pozytywnych emocji wobec niej jest oszczędność czasu i szybsza realizacja zadań (55%).

Bliskość technologii nie oznacza jednak bezkrytycznego zachwytu. W badaniu Digital Poland błędnych decyzji AI częściej obawiają się osoby z wyższym wykształceniem i mieszkańcy największych miast, czyli grupy, które częściej korzystają z e-usług i mObywatela. W Pracuj.pl obawę, że AI obniży wartość ich doświadczenia, ma 27% pracowników, ale w HR już 33%, w mediach i sztuce 42%, a w marketingu i PR 46%. Autorzy nazywają to klątwą wiedzy. Połowa pracowników uważa też, że hasła o przewadze zawodowej dzięki AI są przesadzone, bo nadal liczą się fach i wiedza. Wśród pracowników IT myśli tak 58%.

Pracownicy są szybsi niż procedury

53% badanych przez Pracuj.pl mówi, że w ich firmie nie było żadnego wdrożenia AI. Jednocześnie 70% osób, które używają AI w pracy, przyznaje, że zdarza im się sięgać po narzędzia niezatwierdzone przez pracodawcę. Wśród częstych użytkowników to 82%. Najczęstsze powody to chęć szybszej i sprawniejszej pracy (41%), poprawa jakości (29%), rozwijanie umiejętności bez czekania na firmę (27%), brak firmowych zasad dotyczących narzędzi AI (26%) i brak narzędzi od pracodawcy (24%).

Część pracowników inwestuje w AI własny czas i pieniądze: 30% regularnych użytkowników uczy się jej po godzinach, a 26% płaci za narzędzia z własnej kieszeni. Paweł Moszyński z Grupy Pracuj pisze, że „shadow AI częściej jest sygnałem gotowości pracowników do pracy ze sztuczną inteligencją niż próbą obchodzenia zasad obowiązujących w firmie”. Olga Sztuba z Google dodaje, czego ludzie potrzebują od liderów: „przyzwolenia na eksperyment, prawa do błędu i przejrzystych zasad”.

Raport Digital Poland dokłada do tego wątek suwerenności cyfrowej. Przy wyborze dostawcy europejskiego portfela tożsamości cyfrowej 47% Polaków najbardziej zaufałoby podmiotowi polskiemu lub europejskiemu, a 7% globalnym gigantom technologicznym. W innym miejscu raportu, w komentarzu o odporności cyfrowego państwa, dr Mateusz Chołodecki (Uniwersytet Wrocławski i Uniwersytet Warszawski) pisze, że „ważniejsze od flagi widniejącej przy nazwie dostawcy jest to, kto rzeczywiście kontroluje dane i architekturę systemu”. Mówi o administracji, ale to samo pytanie powinna zadać sobie firma. Przy narzędziach używanych bez jej wiedzy trudno na nie odpowiedzieć.

Sam zakaz używania prywatnych narzędzi tego nie rozwiąże. Moszyński radzi szybciej dać ludziom sprawdzone narzędzia wbudowane w codzienne procesy. My dodajemy do tego proste zasady: jakie dane wolno do nich wkładać, a jakich nie.

Młodsi nie znaczy bardziej przekonani

Wspólny wątek widać też przy wieku. W badaniu Pracuj.pl 57% pracowników w wieku 18-24 lata przyznaje, że stara się nie sięgać po narzędzia AI w pracy tak długo, jak to możliwe. To o 21 punktów procentowych więcej niż wśród ogółu badanych. 45% najmłodszych obawia się, że rozwój AI obniży wartość ich doświadczenia, a 40%, że ich obecne zadania przejmą narzędzia AI. To jednak niewielka podgrupa (7% próby), więc te liczby są mniej pewne niż wyniki dla ogółu.

W raporcie Digital Poland pokolenie Z najczęściej korzysta z mObywatela (79%) i najbardziej mu ufa (72%). Najsłabiej za to ocenia rozwój e-administracji: dobrze ocenia go 68% użytkowników e-usług z pokolenia Z wobec 82% wśród Baby Boomersów. Do w pełni automatycznego rozpatrywania spraw przez AI sceptycznie podchodzi 30% pokolenia Z i 19% Baby Boomersów. Jednocześnie najmłodsi rzadziej niż pokolenie X i Baby Boomersi odrzucają AI w swoich sprawach urzędowych w ogóle (14% wobec 28%). To oni najczęściej wybierają model, w którym decyzję zatwierdza urzędnik (50%).

Krzysztof Izdebski z Fundacji im. Stefana Batorego zwraca uwagę na „różnice, a właściwie ich brak, pomiędzy grupami wiekowymi”. Jego zdaniem wyniki „podważają przekonanie, że młodsze pokolenia automatycznie akceptują sztuczną inteligencję, a starsze odnoszą się do niej z większą rezerwą”. Najmłodsi chętnie widzą w AI narzędzie ułatwiające kontakt z urzędem, a pełna automatyzacja decyzji ma w tej grupie umiarkowane poparcie. Izdebski konkluduje: „O akceptacji decyduje więc przede wszystkim charakter konkretnej usługi, a w znacznie mniejszym stopniu wiek i inne cechy użytkownika”.

Wdrożenie, które zakłada, że juniorzy „sami się nauczą”, może trafić na opór. Najmłodsi potrzebują odpowiedzi na pytanie, co AI zmieni w ich ścieżce rozwoju.

Co możesz zrobić w tym tygodniu

Z obu raportów wybraliśmy pięć rzeczy, które warto sprawdzić u siebie:

  • Zaznacz w jednym procesie miejsca, w których zapada decyzja o człowieku. Tam AI przygotowuje materiał, a decyzję podejmuje wskazana osoba.
  • Sprawdź, czy osoba, która zatwierdza wyniki AI, ma czas i prawo, żeby je odrzucić. Jeśli po wdrożeniu dostała więcej zadań, jej nadzór może być pozorny.
  • Zapytaj zespół, z jakich narzędzi AI naprawdę korzysta i dlaczego. Bez szukania winnych. Odpowiedzi pokażą, gdzie firma nie dała ludziom narzędzi ani zasad.
  • Zdecyduj, na co ma iść czas odzyskany dzięki AI. Inaczej wypełnią go kolejne bieżące zadania.
  • Jeśli pytasz zespół o AI w ankiecie, pytaj o konkretny sposób pracy, a nie tylko o ogólne nastawienie. Różnica między 43% a 9% w raporcie Digital Poland pokazuje, jak bardzo pytanie zmienia wynik.

W AI Leaders pracujemy właśnie nad takimi decyzjami: gdzie AI ma przygotowywać pracę, gdzie zostaje człowiek, kto za co odpowiada i jak sprawdzić, czy wdrożenie się opłaca. Łączymy technologię z biznesem, wdrożeniami i prawem, żeby uczestnicy potrafili przełożyć możliwości AI na codzienną pracę swojej organizacji.

Sprawdź program AI Leaders

Jeśli te dane przypominają sytuację w Twojej firmie, prześlij ten tekst osobie, z którą decydujecie o AI. Zacznijcie od jednego pytania: kto u nas ma ostatnie słowo, kiedy AI coś rekomenduje?

Źródła

  • Fundacja Digital Poland, „Technologia w służbie społeczeństwu. Czy Polacy zostaną społeczeństwem 5.0? Edycja 2026”, główny autor i redaktor: Piotr Mieczkowski, Warszawa, październik 2026 (premiera 5 października 2026 r.). Badanie CAWI na GfK Access Panel, 20-24 lipca 2026 r., reprezentatywna próba Polaków w wieku 16-75 lat, N=1000. Raport do pobrania po rejestracji: digitalpoland.org/publikacje
  • Pracuj.pl, „To tylko AI. Jak sztuczna inteligencja wpływa na układ sił i kompetencji na rynku pracy” (premiera 29 września 2026 r.). Badanie CAWI zrealizowane w sierpniu 2026 r. przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Pracuj.pl, N=1506: pula główna 1004 pracujących i grupa 502 osób używających AI w pracy co najmniej trzy razy w tygodniu; wyniki ważone ze względu na płeć i wiek. Raport: wyzwaniahr.pracuj.pl